Paliwo nie pojawia się w magiczny sposób w zbiorniku samochodu spalinowego. Ten fakt wydaje się całkowicie oczywisty, a mimo to świadectwa homologacji i cała procedura WLTP zakładają, że dokładnie tak się dzieje. Tymczasem wyprodukowanie każdego litra paliwa – czy to benzyny, czy oleju napędowego – to dodatkowa emisja. Emisja, której nikt nie uwzględnia.

Emisja [ekwiwalentu] CO2 podczas produkcji paliw płynnych

Przy samochodach elektrycznych słuchamy o baterii jako o dodatkowym dużym obciążeniu dla środowiska, nie mówiąc już o popularnym w Polsce „prądzie z węgla”. Holenderski naukowiec, Auke Hoekstra, autor wielu opracowań na temat ekologiczności (bądź nie) elektryków, przyjrzał się tym razem benzynie i olejowi napędowemu. Badanie nie jest nowe, ale warto je przytoczyć.

Naukowiec oparł się na opracowaniu, z którego wynika, że dostarczenie baryłki (159 litrów) ropy naftowej do rafinerii powoduje średnią globalną emisję wynoszącą 63 kilogramy CO2. Już na tym etapie otrzymujemy dodatkowe 0,4 kilograma dwutlenku węgla w atmosferze, a jeszcze nie zaczęliśmy procesu rafinacji (źródło).

Rafineria (c) ljmacphee / Flickr

Przetworzenie paliw – w tym także spalenie tych frakcji, które wykorzystywane są do wytwarzania ciepła – plus dostarczenie ich do dystrybutora dodaje kolejną emisję. Ostatecznie, jak wylicza Hoekstra, droga od złoża do zbiornika paliwa (ang. well-to-tank, WTT) powoduje:

  • emisję 0,72 kilograma [ekwiwalentu] dwutlenku węgla na 1 litr benzyny,
  • emisję 0,64 kilograma [ekwiwalentu] dwutlenku węgla na 1 litr oleju napędowego.

W przypadku samochodu benzynowego przeciętnej wielkości emisja wynikająca z dostarczenia paliwa do zbiornika to 30 procent tej, która pochodzi z rury wydechowej samochodu, przy oleju napędowym jest to 24 procent emisji ze świadectwa homologacji. Po dodaniu tych liczb otrzymujemy:

  • 3,14 kilograma [ekwiwalentu] CO2 z litra benzyny (wydobycie, produkcja, dostarczanie, spalenie),
  • 3,31 kilograma [ekwiwalentu] CO2 z litra oleju napędowego (jw., źródło).

Jeśli zatem w samochodzie elektrycznym uwzględniamy – słusznie – emisję z kominów elektrowni, w samochodzie spalinowym nie możemy zapominać o emisji biorącej się z procesu produkcji, wydobycia i transportu paliw. Problem w tym, że wszyscy dokładnie tak robią: zakładają, że benzyna/olej napędowy magicznie zjawia się w zbiorniku.

Zdjęcie otwierające: ilustracyjne, rury wydechowe i tłumiki w podczerwieni (c) Engineering Explained / YouTube

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 8 głosów Średnia: 3.8]