Aby podołać produkcji samochodów elektrycznych, Volkswagen opracował zupełnie nową platformę konstrukcyjną: MEB (der Modulare Elektrobaukasten). Oto jej najważniejsze cechy w porównaniu do stosowanych dotychczas spalinowych platform MQB i MLB.

Platforma MEB: co wiemy, czego się spodziewamy

Platforma MEB ma posłużyć do budowy elektrycznych VW I.D. hatchback, I.D. Crozz oraz I.D. Buzz. Różni się od stosowanych dotychczas platform MQB (dla silników spalinowych montowanych poprzecznie, 40 procent wszystkich aut sprzedanych w 2016 roku) i MLB (głównie Audi i Porsche, dla silników spalinowych montowanych wzdłużnie). W platformach MQB i MLB silnik znajduje się z przodu, a ewentualny napęd na tylne koła przenoszony jest za pomocą wału.

Widok na platformę MQB Volkswagena: silnik z przodu, przestrzeń pasażerska w środku, przestrzeń bagażowa z tyłu (c) Volkswagen

> NIEMCY. Ranking sprzedaży samochodów elektrycznych 2017 [Top 20]

Platforma MEB: 1 lub 2 silniki (na razie), ważniejszy ten z tyłu

W platformie MEB podstawowa lokalizacja silnika to tył; takie są przynajmniej dotychczasowe deklaracje Volkswagena. Ewentualny silnik z przodu stosowany jest wtedy, gdy samochód ma być wyposażony w napęd na obie osie (AWD). Dlaczego akurat tył? Prawdopodobnie wynika to z chęci równomiernego rozłożenia masy:

Platforma MEB Volkswagena podczas jazdy. Aktywny jest tylko jeden silnik, ten położony z tyłu (c) Volkswagen.

Napęd na tył (RWD) może budzić pewne obawy z punktu widzenia bezpieczeństwa, nieprzypadkowo bowiem większość współczesnych aut ma napęd na przód (FWD). Jednak aktualne wyniki eksperymentów pokazują, że silnik elektryczny potrafi znacznie szybciej reagować na uślizgi i inne problemy z trakcją. A to oznacza, że silnik elektryczny z tyłu daje lepsze gwarancje bezpieczeństwa niż spalinowy napęd na tył.

> Jak się jeździ samochodem elektrycznym z napędem na tył? [WIDEO]

Jednak prawdziwym majstersztykiem jest dopiero napęd na obie osie (AWD/4×4/quattro/4motion). Dwa komunikujące się ze sobą, współpracujące silniki elektryczne zawsze zapewnią lepszą trakcję niż jeden silnik spalinowy napędzający obie osie. Zamiast systemu kontroli trakcji, który zużywa hamulce spowalniając koła, silniki elektryczne będą po prostu dynamicznie regulowały moment obrotowy (ang. torque vectoring).

Różnice podczas jazdy powinny być najbardziej odczuwalne na śliskiej nawierzchni.

Bateria w środku = płaska podłoga

Drugim równie istotnym elementem każdego auta elektrycznego jest bateria. W Volkswagenach zbudowanych na platformie MEB może zajmować ona niemal całą szerokość i długość podłogi między osiami. Ma to dwie istotne zalety: 1) obniża środek ciężkości auta, 2) pozwala na zastosowanie płaskiej podłogi w kabinie.

VW I.D. Buzz, czyli elektryczna wersja Volkswagena Transportera. Dzięki szynom (otworom) w podłodze, konfigurację foteli można zmieniać, a przednie dają się ponadto obrócić o 180 stopni (c) Volkswagen.

Płaska podłoga w kabinie zwiększa poczucie przestronności oraz mobilność foteli – patrz szyny w podłodze na ilustracji powyżej. Modularna budowa baterii z kolei daje nadzieję, że w przyszłości będzie można je wymieniać na pojemniejsze bez konieczności zmiany samochodu.

> Jaka jest szybkość maksymalna hybryd plug-in w trybie czysto elektrycznym? [ZESTAWIENIE]

A gdzie skrzynia biegów?

W publikowanych dotychczas przez Volkswagena schematach platformy MEB nie widać skrzyń biegów. Auta elektryczne, owszem, stosują stałe przekładnie (np. 8:1), ale skrzynie biegów są rozwiązaniem niezwykle rzadkim. W samochodach dostępnych dziś (początek 2018 roku) ma je tylko Rimac Concept One, lada chwila dwubiegową skrzynię biegów ma mieć też Audi e-tron Quattro.

Na schemacie platformy MEB ich jednak nie widać lub zostały zespolone z silnikami.

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

Audi z silnikami 3.0l diesla nadal z oprogramowaniem fałszującym:

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]