Jaguar Land Rover ogłosił niedawno, że w ciągu całego 2018 roku stracił 6,7 miliarda dolarów (równowartość 25 miliardów złotych). Teraz firma najwyraźniej szuka wyjścia z sytuacji: JLR i BMW ogłaszają rozpoczęcie szeroko zakrojonej współpracy dotyczącej samochodów elektrycznych.

Współpraca BMW i Jaguar Land Rover – co może się stać?

Zgodnie z informacjami podawanymi przez Financial Times (źródło), JLR i BMW chcą wspólnie pracować nad jednostkami napędowymi, dokonywać niektórych zakupów i prowadzić część badań. Wszystko po to, by zabezpieczyć się przed spadającymi przychodami wynikłymi z gorszej sprzedaży.

JLR już dziś zwalnia 4,5 tysiąca osób, by zaoszczędzić 2,5 miliarda funtów (równowartość 12 miliardów złotych). BMW z kolei walczy o zachowanie 12 miliardów euro (równowartość 51 miliardów złotych), żeby zabezpieczyć się przed spadkiem przychodów.

Dziś elektryczny Jaguar I-Pace powstaje w zakładach Magna Steyr w Austrii. Baterie docelowo mają być produkowane w Hams Hall (Anglia), a silniki w Wolverhampton. Można się jednak spodziewać, że firma zaadaptuje przynajmniej część technologii z BMW, co pozwoli jej obniżyć koszty współpracy z austriackim partnerem.

Z drugiej strony: BMW ma tylko jeden samochód czysto elektryczny, małe i3 – a JLR sprzedał co najmniej kilkanaście tysięcy znacznie większego I-Pace’a. Silniki z Jaguara są gotowe już dziś. Owszem, zostały opracowane przez Magna Steyr, ale sprawdziły się w dużym samochodzie. Poradziłyby sobie zatem z napędzaniem BMW iX3 czy BMW i4

Firmy nie zdradzają na razie szczegółowych planów dotyczących współpracy.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]