W minionym tygodniu kilku z Was miało okazję przejechać się Jaguarem I-Pace. Wasze opinie nas zaskoczyły. Spodziewaliśmy się nieustających zachwytów nad autem, tymczasem jego obraz jest… zresztą, sami poczytajcie:

Jaguar I-Pace: wrażenia i opinie Czytelników i właścicieli elektryków

Wygląd

Bartek: Samochód jest bardzo dobrze wykonany… jak na prototyp. Są miejsca, gdzie widać, że to faktycznie jeszcze prototyp. Na przykład napisy „JAGUAR” na progach są już prawie zmyte, klamki są tandetne, chyba zastępcze.

Marcin: Nietypowy, futurystyczny, ale „jaguarowaty” projekt. Podobał mi się. Samochód wydaje się duży – chyba przez koła i wysokie zawieszenie. Gdy stoi na parkingu obok innych normalnych aut, potrafi się skurczyć.

Wnętrze

Bartek: Szklany dach jest zrobiony naprawdę dobrze. Nawet w bezchmurny dzień wpadające z góry światło w ogóle nie przeszkadza. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o panelu środkowym (wyświetlaczu): promienie słoneczne, które trafiają do kabiny przez prawą przednią szybę, odbijają się dokładnie w oczy kierowcy. Ekran jest błyszczący i nie da się go przekrzywić, tak jak choćby w Nissanie Leafie (funkcja tilt). Matowy byłby bardziej praktyczny.

Marcin: W UK Jaguar nie jest synonimem najwyżej jakości wykonania. Na tym tle I-Pace prezentował się dobrze, chociaż było widać, że tu i ówdzie elementy są krzywe. Jak to w Tesli. A, nie, czekajcie…

Wojciech: Bardzo słaba widzialność do tyłu. Przypadłość wielu współczesnych aut.

Jazda

Bartek: Maska jest zdecydowanie krótsza i kierowca ma lepszą widoczność niż w E-Pace czy F-Pace. Auto bardzo sztywne, jeśli chodzi o zawieszenie. Momentami nawet niewygodne. Możliwe, że był to efekt 21-calowych kół, w których amortyzacja oponami jest mocno ograniczona.

Marcin: Właściwie nie wiem, co powiedzieć. Nieodróżnialny. Gdybym jechał z zamkniętymi oczami, chyba nie wiedziałbym, czy siedzę w Tesli, w podkręconym Leafie, czy w I-Pace. Z kolei z punktu widzenia kierowcy samochodu spalinowego moment obrotowy zawsze spowoduje banana na twarzy.

Wojciech: Nie miałem okazji poskręcać, ale ludzie siedzą nad środkiem ciężkości, więc będzie nimi bujać. Też przypadłość wszystkich SUVów, ale w tym efekt będzie mocniejszy. Przyspieszenie <5s w cywilnym aucie po prostu nie ma sensu… (to już opisałem w komentarzach). A jeżeli już jest takie przyspieszenie, to auto powinno być niskie i mieć supersztywne albo najlepiej aktywne zawieszenie.

I-Pace mocno zadziera przód przy depnięciu w podłogę i wolałem nie sprawdzać, czy reaguje wtedy na kierownicę.

Bagażnik

Bartek: Bagażnik dość pojemny i ustawny. Wysoka podłoga w bagażniku, ale jednak w tym samym miejscu znajduje się też mnóstwo osprzętu samochodu, choćby kompresor pneumatycznego zawieszenia i butla na sprężone powietrze.

Marcin: Nie wiem. Nie miałem roweru, nie sprawdziłem, czy wejdzie. 🙁

Wojciech: Mały bagażnik.

Liczniki i sterowanie

Bartek: Tłumaczenia komunikatów na język polski są już nawet w prototypie (to plus!). Jednak obawiam się, że te same przekłady pozostaną w wersji produkcyjnej, a są w nich błędy, kalki językowe itd. To nie powinno mieć miejsca w samochodzie klasy premium w oficjalnej dystrybucji. Trudno mi sobie teraz przypomnieć konkretne przykłady, na pewno były to błędy z rodzaju „range” przetłumaczone na „zakres” zamiast „zasięg” itd.

Marcin: Gubiłem się w opcjach. Chyba potrzebowałbym czasu, żeby ogarnąć, gdzie co jest. No i mam wrażenie, że ekrany lubiły lagować [działać z opóźnieniem – red.].

Wojciech: Żeby włączyć wewnętrzny obieg powietrza, co ja robię bardzo często w ruchu miejskim, trzeba pogrzebać w dotykowym menu. Nie wiem, może jest na to jakiś tryb auto.

Funkcje

Bartek: Dla miłośników bulgotu palonych dinozaurów też się coś znajdzie: można włączyć dźwięk pracującego silnika spalinowego z systemu audio. Może kogoś to bawi… Ja poczułem się zażenowany, dla mnie beznadziejna funkcjonalność.

Marcin: Panowie z Jaguara chętnie porównywali auto do Tesli i przyhamowali dopiero wtedy, gdy zapytałem o jakąkolwiek działającą funkcję autonomicznej jazdy.

Ładowanie, audio, HUD

Bartek: Ładowarka pokładowa 7kW to jakiś ponury żart w samochodzie z baterią 90 kWh. Oznacza to, że ładowanie z najbardziej popularnej „siły” 16A trwa 25 godzin! Auto europejskie i na rynek europejski, ale widać, że tę część zespołu napędowego robili raczej Azjaci. Bo chyba nie Amerykanie…

Bartek: Audio Meridiana gra bardzo dobrze. HUD też jest fajny.

Marcin: Dźwięk pierwsza klasa. Czysty, głęboki, świetnej jakości. Jak w wysokiej klasy BMW.

Cena

Marcin: Bez komentarza. To nie jest samochód, który zelektryfikuje Polskę ani nawet świat. Należy traktować go w kategorii ciekawostki. Ale bardzo dobrze, że jest.

Wojciech: To wszystko już za 360 tysięcy.

Na zdjęciu: elektryczny Jaguar I-Pace (c) Bartek T.

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 17 głosów Średnia: 4.7]