Tuż przed obecnym zamieszaniem holenderski rząd pracował nad nowym systemem dopłat do aut elektrycznych. Miał on wejść w życie od 1 lipca 2020 roku i obejmował nie tylko samochody nowe, ale też auta używane. Ten drugi wariant mógłby stanowić ważne wsparcie dla osób mniej zamożnych.

Holenderskie dopłaty do aut elektrycznych

Opracowywany właśnie system dopłat miał dotyczyć wyłącznie osób fizycznych, które zdecydowałyby się na leasing lub kupno elektryka. Do bonusu finansowego uprawnieni byliby nabywcy samochodów kosztujących od 12 do 45 tysięcy euro, co w Polsce odpowiadałoby przedziałowi od 52 do 200 tysięcy złotych.

Przy samochodzie nowym dopłata wynosiłaby prawdopodobnie 4 tysiące euro (około 17-18 tysięcy złotych). Przy używanym elektryku jej wysokość zostałaby obniżona o połowę do 2 tysięcy euro (8,7 tysiąca złotych, źródło).

> Jakie marki samochodów sprawiają największą satysfakcję właścicielom w USA? 3/ Lincoln, 2/ Genesis, 1/ Tesla [CR]

Gdyby nabywca auta zdecydował się go sprzedać w ciągu trzech lat od zakupu, byłby zobowiązany do zwrotu części bonusu. Co ciekawe, przy leasingu pieniądze trafiałyby na konto właściciela co miesiąc, by ułatwić mu spłacanie rat.

Warto dodać, że w Holandii już teraz stosuje się szereg zachęt finansowych do zakupu aut nisko- i zeroemisyjnych. Wśród nich jest brak podatku drogowego do roku 2025 oraz zwolnienie z podatku od zakupu nowego elektryka. W Polsce podatek drogowy doliczany jest na razie do ceny paliwa, natomiast w przypadku zakupu auta używanego opłacamy podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC), który wynosi 2 procent ceny auta.

> Tesla Model X z przebiegiem 645+ tysięcy kilometrów. Co się zepsuło? [Jalopnik]

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 13 głosów Średnia: 4.7]