Koncern Fiat Chrysler Automobiles poinformował, że inwestuje 700 milionów euro (równowartość około 3 miliardów złotych) w nową linię montażową samochodów w Turynie (Włochy). Docelowo ma z niej zjeżdżać 80 tysięcy elektrycznych Fiatów 500 rocznie.

Elektryczny Fiat 500 (Fiat 500e?) oficjalnie z Turynu

FCA nie żartuje. Dopiero co uruchomiono pierwszego robota, ale już w drugim kwartale 2020 roku produkcja ma iść pełną parą. Zaplanowano ją na 80 tysięcy elektrycznych Fiatów 500 rocznie, czyli około 20 tysięcy aut kwartalnie. Dla porównania: Volkswagen spodziewa się, że przez pierwsze trzy lata wyprodukuje około 100 tysięcy samochodów na platformie MEB. Gwoli ścisłości trzeba jednak dodać, że Volkswagen nastawia się na samochody większe (VW ID.3, Skoda Vision E, Audi Q4 e-tron), a Fiat 500 to maluch segmentu A.

Dotychczas elektryczny Fiat 500 jako „Fiat 500e” oferowany był wyłącznie na ograniczonym obszarze Stanów Zjednoczonych (Kalifornia i Oregon). O tym, że ma trafić do Europy, wiadomo od czerwca 2018 roku. Oprócz niego zapowiedziano też cztery czysto elektryczne modele Jeepa i Maserati. FCA jest obecnie koncernem z najwyższą emisją CO2 w całej gamie modelowej, dlatego producent naciska na rozwój elektryków, ale też porozumiał się z Teslą w kwestii wspólnego liczenia emisji – i w efekcie zapłaci firmie Elona Muska tyle, że mogłaby ona uruchomić w Europie kolejną gigafabrykę samochodów i baterii:

> Fiat ufunduje fabrykę Tesla Gigafactory 4 w Europie? Trochę tak będzie

Nie wiadomo jeszcze, czy europejskie elektryczne Fiaty 500 będą wiernymi kopiami Fiatów 500e ze Stanów Zjednoczonych. Producent mówi o radykalnym odświeżeniu modelu w taki sposób, by auto stało się „miejską Teslą”. Zapowiada również całkowite wyrzucenie z oferty silników spalinowych. Inwestycja wynosząca 700 milionów euro to zaledwie część budżetu, który zaplanowano na 5 miliardów euro (równowartość 21,3 miliarda złotych) w samych tylko Włoszech.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 4]