Zgodnie z e-mailem, do którego dotarł portal Electrek, obecny kwartał (Q2 2019, II kwartał 2019 r.) może być rekordowy w Tesli, jeśli chodzi o liczbę dostarczonych samochodów. Dlatego Elon Musk apeluje do pracowników, żeby zrobili co w ich mocy, żeby udało się osiągnąć zakładany wynik.

Tesla ze słabym kwartałem czy rekordowym?

Według wcześniejszych wyliczeń, Tesla w samej tylko Ameryce Północnej dostarczyła 49 tysięcy samochodów – i miała dodatkowe 12 tysięcy zamówień czekających na dostawę. W pozostałych częściach świata liczba dostarczonych aut powinna osiągnąć około 30 tysięcy. Powinno dać to łącznie ponad 90 tysięcy aut u nowych właścicieli w ciągu II kwartału 2019 roku. Czyli średnio 30 tysięcy samochodów miesięcznie i około 1 tysiąc dziennie (źródło).

Dotychczasowy rekord wynosił 90,7 tysiąca samochodów dowiezionych do klientów. Udało się go zrealizować w czwartym kwartale 2018 roku.

Elon Musk zachęca pracowników, by zrobili, co w ich mocy, by i tym razem nabywcy otrzymali samochody do końca czerwca 2019 roku. I zauważa przy okazji, że największym problemem jest logistyka, ponieważ konkretne auta znajdują się w niewłaściwych lokalizacjach.

Wynik Tesli jest ważny z wizerunkowego punktu widzenia: gdy uda się osiągnąć rekord, analitycy orzekną prawdopodobnie, że firma dobrze radzi sobie z naprawianiem dziury w budżecie. Z kolei jeśli się nie uda, kurs akcji prawdopodobnie zanurkuje, a pesymiści po raz kolejny orzekną, że Tesla chyli się ku upadkowi i zaraz zbankrutuje.

> Musk: Bez OSTRYCH zmian Tesla zostanie bez pieniędzy za 10 miesięcy

Dodajmy, że w ciągu ostatnich kilku dni Tesla straciła szefa produkcji w fabryce Fremont. Peter Hochholdinger przeszedł do Tesli z Audi, gdzie odpowiadał za wytwarzanie Audi A4, A5 i Q5 w łącznej liczbie 400 tysięcy samochodów rocznie. W Tesli nadzorował linie produkcyjne Modelu 3 (źródło).

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]