Elon Musk rzucił na Twitterze dwa zagadkowe zdania. Wynika z nich, że trzysilnikowa wersja Plaid Tesli Model S zostanie „trochę uproszczona”, bo robiła się zbyt skomplikowana. O modelu wiemy stosunkowo niewiele, więc pojawia się pytanie – czy „uproszczenie” będzie oznaczało wycięcie trzeciego silnika?

Tesla Model S „Plaid” – co wiemy, czego nie wiemy

Co najmniej trzy Tesle Model S „Plaid” (pol. Pled) widzieliśmy w zeszłym roku na torze Nuerburgring. Przymierzały się one do pobicia i ponoć pobiły czas Porsche Taycan na niemieckim torze pokonując jedno okrążenie w 7:13 minuty. Z czasem jednak temat wygasł.

> Tesla Model S „Plaid” z czasem 7:13 na Nürburgring. Dane nieoficjalne [Auto Motor und Sport]

Z ówczesnych deklaracji Elona Muska wiemy, że w stosunku do wersji „Raven”, warianty „Plaid” będą miały zmodyfikowane podwozie (zawieszenie), zostaną wyposażone w trzy silniki zamiast dwóch oraz zaoferują siedem miejsc w kabinie. Na torze widać było też, że mogłyby mieć większe wloty powietrza z przodu, wyloty za przednimi kołami, poszerzone nadkola i przeprojektowane dyfuzory.

Auta miałyby być tańsze niż konkurencyjne odpowiedniki o podobnych parametrach.

Teraz szef Tesli mówi o „uproszczeniu” samochodów (źródło), więc pozwólmy sobie na odrobinę spekulacji. Pierwsza rzecz, która natychmiast przychodzi na myśl, to wycięcie trzeciego silnika i zastosowanie dotychczasowych dwóch. Miałoby to sens, ponieważ pozwalałoby na ograniczenie prac przy modyfikacji podwozia – ale chyba zabiłoby cały efekt edycji „Plaid”:

Tesla Model S P85D – schemat budowy. Zastosowanie dwóch silników zamiast jednego wymagałoby sprytniejszego zagospodarowania przestrzeni z tyłu (na rysunku: po prawej) (c) Tesla

Inną możliwością jest rezygnacja z trzeciego rzędu siedzeń. Wtedy producent miałby przestrzeń na eksperymenty z silnikiem oraz ewentualną powiększoną baterią, o której Musk wspomniał przy innej okazji:

> Haker: Nadchodzi nowy pakiet baterii w Teslach. ~109 kWh pojemności użytecznej, ponad 400 mil/640 km zasięgu

Może wreszcie chodzić o jakąś modyfikację, o której nie mamy pojęcia, bo nie wiedzieliśmy, że samochód będzie posiadał taką funkcję. Wśród szalonych pomysłów, które przychodzą nam do głowy, jest choćby częściowe upodobnienie Modelu S „Plaid” do Cybertrucka, bo to też jest „uproszczenie” auta. 🙂

Tesla Model S „Plaid” powinna trafić do oferty latem 2020 roku.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 2]