SALON GENEWA 2018. Hyundai Kona Electric oficjalnie został zaprezentowany 27 lutego 2018 roku, ale dotknąć można go było dopiero podczas salonu samochodowego w Genewie. Obejrzała go spora liczba dziennikarzy i youtuberów, część z nich opublikowała już nawet swoje opinie o Kona Electric w postaci artykułów i filmów wideo. Oto one.

Hyundai Kona Electric: dane techniczne / wersje, czyli słowo wstępu

Hyundai Kona Electric to niewielki elektryczny crossover, który dostępny będzie z bateriami o dwóch pojemnościach:

  • 39,2 kilowatogodziny (kWh) – moc 135 koni mechanicznych (KM), zasięg WLTP do 300 kilometrów, prognozowany realny zasięg: 240-260 kilometrów,
  • 64 kWh – moc 205 KM, zasięg WLTP do 470 km, prognozowany realny zasięg: 380-420 kilometrów.

Cena Kona Electric w Polsce nie jest jeszcze znana, ale wiele wskazuje na to, że wariant z mniejszą baterią będzie kosztował około 120 tysięcy złotych. Premiera samochodu w krajowych salonach ma się odbyć w okolicach maja-czerwca 2018.

> CENY: Hyundai Kona Electric od 25 tysięcy funtów / 120 tysięcy złotych?! [plotki]

Ciekawostka: Kona Electric vs Kauai Electric

Hyundai Kona Electric na większości światowych rynków będzie się nazywał właśnie tak, jak poznaliśmy go w Polsce. Jednak w Portugalii nazwę „Kona” zmieniono na „Kauai”, ponieważ „kona” to slangowe określenie na żeńskie genitalia. Z podobnego powodu Mitsubishi Pajero w Portugalii nosił nazwę Montero.

Warto dodać, że po norwesku „kona” to „żona”, po islandzku – „kobieta”, po szwedzku – „stożek”, a po polsku – „umiera”.

Wygląd zewnętrzny: zgrabny hatchback

Biało-czarna wersja prezentowana podczas salonu w Genewie oceniana była jako atrakcyjna i dobrze się prezentująca. Wszyscy podkreślali, że zakryty przód nadaje samochodowi dodatkowego smaczku, nie powoduje jednak, że auto wygląda dziwnie lub pretensjonalnie (jak pierwsza wersja Nissana Leafa).

Wymiary

Jak już wspominaliśmy, auto jest niewielkim crossoverem (wymiary Kona Electric: 4,18 metra długości / 1,8 metra szerokości / 1,57 metra wysokości). Jak niewielkim? To samochód segmentu B, nieco dłuży i szerszy, ale niższy od Toyoty Yaris. Z tego względu w niektórych mediach auto nazywane jest subkompaktowym hatchbackiem.

> Koszt naładowania samochodu elektrycznego w domu [OBLICZENIA]

Wnętrze / jakość i przestrzeń: kompromisowo, dla singli, par, rodzina w ostateczności

Plastiki we wnętrzu oceniane były jako dość twarde. Jednak samo ich spasowanie oraz projekt wnętrza – w tym dźwignię zmiany biegów w postaci przycisków – oceniano jako dobre z punktu widzenia użyteczności i kompromisowe z punktu widzenia ceny. Pojawił się także głos, że zastosowane we wnętrzu wzornictwo wypada lepiej niż to w nowym Nissanie Leafie.

Co ciekawe: w aucie pokazywanym podczas salonu w Genewie za panelem liczników widoczny był przezroczysty kawałek plastiku. Mógł to być stojak na kartkę czy wizytówki, może to też być zapowiedź ekranu przeziernego (HUD).

Miejsce z przodu, miejsce z tyłu

Kierowca i pasażer z przodu miejsca mają pod dostatkiem. Nie powinni narzekać na ilość przestrzeni na nogi, choć na szerokość trudno będzie się rozłożyć.

Zdecydowanie mniej miejsca jest z tyłu. Przestrzeni wystarczy dla mniejszych dzieci, ewentualnie dla dzieci w fotelikach, można się co najwyżej spodziewać kopania po plecach. Dorosłym będzie nieszczególnie wygodnie, przestrzeń na stopy jest bardzo ograniczona. Osoby powyżej około 1,85 metra będą musiały siedzieć przykurczone.

Z tyłu nie ma też żadnych dodatkowych fajerwerków: ani regulacji temperatury, ani nawet portów USB.

Bagażnik

Bagażnik ma pojemność 370 litrów i… już samo to bardzo wiele o nim mówi. Jest niewielki, zmieszczą się w nim duże zakupy, zmieści się też torba podróżna. Jednak rodzinny wyjazd na tygodniowe wakacje może się nie udać – przestrzeni będzie zbyt mało, żeby zmieścić w niej choćby ubrania.

Tutaj więcej do zaoferowania powinna mieć elektryczna Kia Niro EV.

> Kia Niro EV: dane techniczne, cena, dostępność

Bateria i ładowanie

Jak opisywaliśmy na wstępie, Kona Electric będzie występować w wariantach z dwiema bateriami. Sama bateria jest o tyle ciekawa, że wykorzystano w niej dokładnie te same ogniwa, które zasilają Opla Amperę E / Chevroleta Bolta. W przeciwieństwie do Nissana Leafa, Hyundai Kona Electric ma TMS (system aktywnego zarządzania temperaturą baterii), dlatego nie powinno grozić nam jej przegrzanie powodujące postępującą degradację.

Szybkie ładowanie: 100 kW; powolne w domu: 2-7,2 kW

W Europie samochód wykorzystuje złącze ładowania CCS Combo 2 i obsługuje moc do 100 kilowatów. Dziesięć minut ładowania z taką mocą oznacza zwiększenie zasięgu o około 100 kilometrów. Trasę z południa Polski nad morze można będzie zatem pokonać z jednym, 20-minutowym postojem na rozprostowanie kości.

Realne zużycie energii powinno wynieść około 15-16 kilowatogodzin na 100 kilometrów (kWh/100 km). Oczywiście będzie ono zależeć od stylu jazdy, pogody, liczby pasażerów itd.

Klapka ładowania

Gniazda ładowania samochodu znajdują się z przodu, pod klapką. W wersji europejskiej możemy wykorzystać kabel Type 2 lub jego rozszerzenie: CCS Combo 2 (patrz też wyżej).

> Nowa Skoda Citigo E: bateria 30 kWh, zasięg 200+ km? Premiera w 2019 roku!

Podsumowanie

Jak słusznie zauważały osoby opisujące auto, nowy Kona Electric może zepsuć sprzedaż nie tylko Nissana Leafa (2018), lecz także Tesla Model 3. Samochód jest co prawda mały, jednak będzie tani. Duża bateria wystarczy na przejechanie kilkuset kilometrów bez troski o konieczność ładowania oraz, co najważniejsze, auto lada moment pojawi się w salonach.

Hyundai Kona Electric: wrażenia + opinie oraz oficjalna prezentacja Hyundaia (wideo)

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 15 głosów Średnia: 4.5]