Nabór wniosków o dopłaty do samochodów elektrycznych nie został uruchomiony, ale prawdopodobnie jako jedyne medium w kraju dowiedzieliśmy się, co będzie się działo dalej. Zasugerowano nam, że być może warto uspokoić atmosferę, żeby ludzie się nie obawiali o dofinansowania. Dlatego pełni nadziei przekazujemy poniższe wieści.

Czy dopłaty do samochodów elektrycznych będą?

Najważniejsza informacja brzmi tak: będą.

Historia jest następująca: gdy 6 grudnia publikowaliśmy informację o konferencji na temat elektromobilności (patrz: TUTAJ), mechanizm faktycznie miał wystartować 11 grudnia. Tego dnia wszystko było jasne, opracowano już wzory wniosków, wiadomo też było, że ich wypełnianie będzie odbywało się elektronicznie.

Potwierdzono też nasze redakcyjne domysły, że konferencję nieprzypadkowo zorganizowano w tak krótkim czasie. Jeden z ministrów miał ogłosić start naboru wniosków. Nie „[przyszłą] datę startu”, lecz właśnie „start naboru wniosków” o dopłaty do samochodów elektrycznych dla osób fizycznych.

Jednak dowiedzieliśmy się też, że już 7 grudnia sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Dodajmy od siebie, że właśnie wtedy nasz domysł bez cytowania źródła podał portal WysokieNapiecie.pl oraz przedrukowano go tu i ówdzie również „zapominając” o wzmiance na temat www.elektrowoz.pl (patrz TUTAJ).

Bywa, może to rzeczywiście zbieg okoliczności 🙂

W każdym razie 7 grudnia, gdy pojawiały się kolejne publikacje na temat startu naboru wniosków, było już wiadomo, że 11 grudnia nabór wniosków nie zostanie ogłoszony. Ale, jak sądzimy, ta informacja krążyła wyłącznie w obrębie ministerstw.

> Start naboru wniosków o dopłaty do aut elektrycznych nie został ogłoszony. Nieoficjalnie: będą zmiany

Dlaczego nabór wniosków nie wystartował 11 grudnia

A co się stało? Zasugerowano nam, żeby przyjrzeć się kwestii opodatkowania. W treści rozporządzenia nie ma wzmianki o opodatkowaniu dofinansowania do samochodu elektrycznego. Rodziło to jedną zasadniczą trudność: człowiek kupujący samochód elektryczny liczyłby na 30 procent dopłaty, bo o takiej wartości mówi się w rozporządzeniu, a w rzeczywistości dostałby tylko niecałe 25 procent dofinansowania. A może i mniej.

Ponad 5 procent musiałby albo zwrócić od razu, albo rozliczyć tę kwotę w zeznaniu rocznym. A nikt nie lubi być zaskakiwany koniecznością zapłacenia kilku tysięcy złotych przy rozliczaniu podatku PIT.

Co się teraz stanie?

Tutaj dotykamy zmian, które zachodzą w tym konkretnym momencie – dlatego opisana poniżej materia jest płynna.

Wygląda na to, że mechanizm dopłat zostanie lekko zmodyfikowany. Prawdopodobnie dojdzie do nowelizacji rozporządzenia i minimalnie zmniejszą się kwoty dofinansowań (wariant bardziej prawdopodobny). W wariancie najbardziej optymistycznym kwoty zostaną utrzymane na dotychczasowym poziomie i w dodatku będą zwolnione z podatku dochodowego.

Podpowiedziano nam, że warto przekazać „w uspokajającym tonie”, że dopłaty nie znikną, bo nikt nie ma zamiaru z nich rezygnować. Spodziewany czas ogłoszenia informacji to „lada dzień, może się uda nawet przed świętami”. Inne głosy spekulowały, że właściwy mechanizm naboru wniosków wystartuje „z początkiem stycznia”, a już na pewno powinien ruszyć „do końca stycznia 2020 roku”.

Dowiedzieliśmy się wreszcie, że rozpędu nabierze także kwestia dofinansowań dla firm i organizacji, która w tej chwili nadal znajduje się na etapie projektu rozporządzenia.

Przekazujemy zatem te uspokajające wieści i czekamy na rozwój sytuacji.

> Salon Infiniti kupił wiernemu klientowi… Teslę Model 3

Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: Kiedy osoby będące u władzy w tajemnicy zdradzają coś mediom, w finale zawsze mogą powiedzieć „Bzdura, niczego takiego nie powiedziałem”, a redakcja i tak będzie się cieszyła, że ma dostęp do wysoko postawionych źródeł. Wierzymy, że nie zostaliśmy tutaj wykorzystani, bo informacje przekazano nam z dobrej woli.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 5 głosów Średnia: 5]