Przy okazji raportu podsumowującego rok 2019 – „Tesla 2019 Impact Report” – Tesla ujawniła własne dane na temat degradacji akumulatorów w Modelach S i X. Dane dotyczą samochodów z przebiegami do około 320 tysięcy kilometrów. Wnioski? Przy takich przebiegach baterie powinny oferować średnio około 88 procent pojemności fabrycznej.

Zużycie baterii w Teslach w zależności od przebiegu

Wykres dotyczy tylko przebiegów, ale łatwo przeliczymy, że skoro przeciętny amerykański kierowca pokonuje rocznie 21,7 tysiąca kilometrów, to prawa granica wykresu przebiega w okolicy 14 lat i 10 miesięcy uśrednionej eksploatacji. Czerwona linia to wartość średnia, z kolei błękitny obszar mówi nam, jakich widełek możemy się spodziewać w realnym życiu:

Gdyby nie ostatni spadek w skrajnie prawej części wykresu, średnia pojemność baterii wyniosłaby około 90-91 procent pojemności fabrycznej. Warto zresztą zwrócić uwagę, że do około 200 tysięcy kilometrów przebiegu linia jest w miarę gładka, a od tej granicy pojawiają się ostre załamania. Czyżby oznaczało to, że w niektórych modelach dochodzi do przyspieszonej degradacji, którą producent „zeruje” wymieniając akumulatory albo publikując aktualizacje oprogramowania?

Oczywiście „zygzaki” biorą się też z faktu, że im dalej w prawo, tym obejmujemy mniejszą liczbę pojazdów. Tesla Model S jest produkowana od zaledwie 8 lat, Tesla Model X – od pięciu. Żeby w takich samochodach osiągnąć przebiegi 2-3 razy wyższe niż mówi statystyka, trzeba je intensywnie eksploatować. Tymczasem nie wszyscy kierowcy jeżdżą 40-60 tysięcy kilometrów rocznie.

W Polsce normalnie eksploatowany samochód przejeżdża mniej niż 15 tysięcy kilometrów rocznie. Auta używane częściej (ale poza jazdami firmowo-służowymi) pokonują do 20 tysięcy kilometrów rocznie. Samochody służbowe eksploatowane są intensywniej, rocznie przejeżdżają 30-60 tysięcy kilometrów.

Wykres nie obejmuje Tesli Model 3, prawdopodobnie dlatego, że masowa produkcja samochodu trwa od około 2,5 roku.

> Motor.no: Latem, przy spokojnej jeździe, zasięgi samochodów elektrycznych lepsze niż WLTP. Tesle i auta koreańskie błyszczą!

Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: z całym raportem warto się zapoznać, ponieważ zawiera szereg ciekawych danych na temat emisji [ekwiwalentu] dwutlenku węgla podczas produkcji i eksploatacji samochodu elektrycznego oraz spalinowego. Raport jest do pobrania -> TUTAJ. Będziemy go omawiać w jeszcze co najmniej jednym materiale.

Zdjęcie otwierające: baterie różnych wersji Tesli Model S (c) wk057

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 9 głosów Średnia: 4.8]