Jak jak zapowiadaliśmy w maju 2018 roku, od lipca 2019 roku każdy nowy samochód elektryczny i hybrydowy sprzedawany na terenie Unii Europejskiej, musi być wyposażony w system AVAS. To mechanizm, który odpowiada za emisję dźwięku podczas jazdy z szybkością do około 20 km/h, czyli 12 mph. Czy to oznacza, że elektryki będą terkotały jak samochody spalinowe?

AVAS, a więc dźwięk o szerokim spektrum, ale nie „spalinowy”!

AVAS to po polsku emiter hałasu ostrzegawczego (ang. acoustic vehicle alerting system). Musi być aktywny do szybkości niecałych 20 km/h, na biegu wstecznym oraz, co bardzo ważne – być aktywny po każdym uruchomieniu samochodu, nawet jeśli wcześniej został wyłączony lub wyciszony. Wszystko po to, by samochody poruszające się w trybie elektrycznym były dostrzegane przez ludzi, w tym osoby niewidome.

> Jaguar usunął dźwięk statku kosmicznego z I-Pace, bo przechodnie patrzyli… do góry

Niektóre media sugerują, że AVAS oznacza emisję dźwięku przypominającego samochód spalinowy. Nie jest to prawda (źródło). Elektryk, owszem, będzie musiał być słyszalny, ale chodzi tutaj o dźwięk o charakterystyce podobnej do brzmienia samochodu spalinowego. Czyli modulowany, z możliwie szerokim spektrum częstotliwości i różnymi poziomami głośności informującymi o szybkości auta.

Owszem, jeśli producentom przyjdzie do głowy taki pomysł, AVAS może zostać odwzorowany jako charakterystyczny klekot cylindrów – dotychczas jednak stosowano inne rozwiązania, przypominające bardziej UFO. Słychać je na pierwszym filmie od 30. sekundy, na drugim od 40. sekundy:

AVAS musi być obecny we wszystkich nowych hybrydach, hybrydach plug-in i samochodach elektrycznych – a więc tych pojazdach, które poruszają się bezgłośnie [do pewnej szybkości] za sprawą napędu elektrycznego. Samochody sprzedawane od lipca 2019 roku powinny go mieć domyślnie, w wypadku pozostałych aut producenci dostali kolejne dwa lata na dostosowanie się do unijnych przepisów.

Uspokajamy jednocześnie, że generowany przez samochody dźwięk jest niemal niesłyszalny we wnętrzu auta. Łatwo to sprawdzić na pierwszym filmie. Mimo otwartego okna i nagrania przygotowywanego nad ranem (w dzień było za głośno!), trzeba nadstawić ucha, żeby wyróżnić syntetyczny dźwięk generowany przez Nissana Leafa.

Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: w pierwotnej wersji tekstu pojawiła się informacja, że ostrzegawczy dźwięk nie da się wyłączyć. To pomyłka. Dźwięk będzie można zapauzować lub wyłączyć, ale po każdym uruchomieniu samochodu powinien ponownie być aktywny. Tekst został skorygowany.

Zdjęcie otwierające: BMW i3 120 Ah (c) BMW

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 4]