Haker greentheonly zamieścił na Twitterze nagranie, które pokazuje, jak radar Continentala montowany w Teslach widzi świat. Gdy układy przetwarzające obraz zaznaczają wielokątami poruszające się obiekty, dane z radaru stanowią zaledwie chmurę punktów o różnych parametrach.

Kamery patrzą, radar obmacuje

Pomarańczowe kropki na ekranie to obiekty, które stoją. Zielone poruszają się tak, jak samochód z radarem, a lazurowe z przeciwka lub poprzecznie. Widać, że radar generuje tylko odbicia-kropki o kilku parametrach fizycznych (odległość, zwrot wektora prędkości, szybkość), które prawdopodobnie uzupełniają elementy rozpoznane przez układ przetwarzający dane wizualne.

> Kia e-Niro (2020) z nowinkami: 3-fazowa ładowarka, odświeżony wygląd świateł z tyłu, opcjonalny LED z przodu

Bez kamer samochód dostrzega tylko chmurę punktów, które stoją lub się przemieszczają. Nie jest w stanie jednak zrozumieć, czy zaraz dojdzie do zderzenia, bo nie ma świadomości przebiegu drogi:

Z naszego punktu widzenia najbardziej intrygujący był sam początek filmu. Zauważymy na nim tył samochodu zasłaniający przebieg drogi, na którym sztuczna inteligencja całkiem precyzyjnie narysowała środek pasa i lewą krawędź jezdni chociaż jej nie widzi. Człowiek działa tak samo, nawet jeśli dostrzega przebiegu trasy, „spodziewa się”, „czuje”, że powinna ona przebiegać tak a tak:

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 12 głosów Średnia: 4]