Donald Trump toczy zupełnie jawną wojnę celną z Chinami. Powoduje to nie tylko gigantyczne spadki na amerykańskiej giełdzie, ale winduje też ceny towarów. Tesla właśnie się dowiedziała, że nie uzyska zwolnienia z cła na komputer sterujący Modelem 3 oraz na ekran konsoli centralnej. Co oznacza, że cena Tesli Model 3 może powędrować w górę.

Więcej ceł = wyższa cena samochodu

Jak informuje Reuters, Tesla prosiła o zwolnienie z ceł w Biurze Przedstawicieli Handlu Stanów Zjednoczonych. Firma chciała, żeby ocleniu nie podlegała jednostka centralna (komputer) Tesli Model 3, która – łatwo się domyślić – produkowana jest Chinach. Odmowę uzasadniono faktem, że jest to produkt strategicznie ważny, związany z programem „Made in China 2025” lub innym chińskim programem przemysłowym.

Ta sama sytuacja miała miejsce przy centralnym wyświetlaczu auta.

> Tesla Model Y w drugiej połowie 2020, w Europie w 2021. Tesla Semi w produkcji do końca 2020

Dodajmy, że program „Made in China 2025” to ogłoszony w 2015 roku program gospodarczy Państwa Środka, który zakłada przestawienie chińskiej gospodarki z wytwarzania prostych produktów niskiej jakości na dobra i usługi lepszej jakości i droższe.

Tesla argumentowała, że tak nagła decyzja uniemożliwia firmie zmianę dostawcy, a 25-procentowe cło może wyrządzić producentowi krzywdę. Wyższy koszt zakupu podzespołów musi zostać gdzieś zamortyzowany. Jeśli wziąć pod uwagę, jak duże cięcia prowadzi ostatnio Elon Musk, cła zostaną prawdopodobnie przerzucone na nabywców – właśnie w postaci wyższych cen na samochody, a szczególnie Model 3.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 4]