Parę dni temu opisywaliśmy przypadek Tesli Model 3, która została mocno uszkodzona w wypadku, a następnie zmartwychwstała prawie 2 tysiące kilometrów dalej w nieco odmienionej postaci. Okazało się, że takich sytuacji jest więcej – a samochody często bywają wskrzeszane na Ukrainie.

Ukraina, centrum zmartwychwstania Tesli

Jak opisuje internauta grb3621, kupił on swoją pierwszą Teslę Model S 70D w 2015 roku. Latem zeszłego roku miał wypadek, samochód został uderzony w tylne koło przez roztargnionego kierowcę. Zniszczeniu uległy elementy nadwozia i tylny napęd, wystrzeliły wszystkie boczne poduszki powietrzne. Ze względu na koszty naprawy – które przy Teslach są bardzo wysokie – firma ubezpieczeniowa uznała szkodę całkowitą i wypłaciła odszkodowanie.

Kupił następną Teslę Model S i tyle. Prosił producenta o usunięcie samochodu z konta, ale nie zrobiono tego dla niego. Odpuścił, bo mu on nie przeszkadzał.

> Moja rozbita Tesla zgłosiła się z innego miasta. Zniszczony był przód, a zmieniło się też wnętrze [USA]

Któregoś wieczoru w aplikacji pojawił się alert „Ładowanie przerwane” dotyczące właśnie starego samochodu. Kiedy sprawdził jego lokalizację, okazało się, że auto przemieszcza się na północny wschód od Kijowa (Ukraina).

Wygląda na to, że jej właściciel(ka) mieszka w Sobolówce, TUTAJ (źródło). Zaapelował do niego/niej, by przesłał(a) mu zdjęcie samochodu po naprawie. Niestety, w komentarzach takowa fotografia się nie pojawiła.

Pojawił się natomiast świadectwa innych ludzi, którzy albo mieli podobne sytuacje (2 przypadki), albo importowali/kupili Tesle po szkodzie całkowitej, by je naprawić i z nich korzystać (1 przypadek). Okazało się wreszcie, że na Ukrainie jest społeczność o nazwie Tesla Service Kiev, która przywraca Tesle do świata żywych i, uwaga, poprawia je, jeśli producent zrobił coś źle.

> Tesle Model S i X „Raven” przycupną, żeby szybciej wystartować. „Postawa geparda” – dobre to jest!

Społeczność chwali się tym nawet na Facebooku. Nie jest jasne, skąd uzyskiwane są części, skoro dostęp do wielu z nich jest ograniczony, a Tesle nie rozbijają się przecież masowo:

Zdjęcie otwierające: Tesla Model X po wypadku zbliżonym do tego opisywanego w treści. Zdjęcie NIE dotyczy Modelu S opisywanego w artykule

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 3 głosów Średnia: 2.3]