Podczas prezentacji nowych modeli Toyota i Lexus zaprezentowały szereg konceptów, wśród których pojawił się Lexus RZ. Auto powstało na platformie e-TNGA, jest bardzo blisko spokrewnione z Toyotą bZ4X i jako Lexus RZ 450e powinno zadebiutować w ofercie już w przyszłym roku.
Lexus RZ 450e – wszystko, czego się spodziewamy
Toyota bZ4X, Subaru Solterra i teraz Lexus RZ 450e. Dane techniczne elektrycznego Lexusa nie są znane, ale spodziewajmy się identycznego zespołu napędowego, jak u jego sióstr. Oznacza to baterię o pojemności całkowitej wynoszącej 71,4 kWh oraz silnika lub dwóch silników o mocach wynoszących odpowiednio 150 kW/204 KM przy napędzie na przód albo 80+80 kW (109+109 KM) w wersji AWD/Direct4 – choć oczywiście może się okazać, że będzie to 150+150 kW, na co wskazuje symbol na klapie.
Chemia ogniw nie jest znana. Jeżeli bateria zajmuje całą podłogę i jest szczelnie wypełniona, mamy do czynienia z LFP. Kierownica raczej nie będzie miała mechanicznego połączenia z kołami (steer-by-wire).
Sylwetka Lexusa RZ 450e z boku przypomina elektryczny crossover Toyoty, z przodu producent ozdobił samochód charakterystycznym grillem Lexusa i… nieco uspokoił w stosunku do bZ4X:
Z obliczeń, które wykonywaliśmy dla Solterry, wynika, że zasięg Lexusa RZ 450e powinien wynieść około 380 (FWD) i 330 (Direct4) kilometrów realnie w trybie mieszanym, czyli 445 i 386 jednostek WLTP. Ale to na razie wstępne szacunki, czujemy, że ostateczne liczby mogą być nieco lepsze. Auto powinno ładować się z mocą do 150 kW, co sugeruje, że zostało wyposażone w gniazdo CCS2. Wbudowana ładowarka pokładowa ma obsługiwać moc 6,6 kW przy jednej fazie.
Nowy Lexus RZ 450e powinien zadebiutować w Europie w 2022 roku. Dzięki niemu zamiast efemerycznego Lexusa UX 300e miłośnicy japońskich marek otrzymają do wyboru aż trzy praktyczne elektryki. A w kolejnych latach będzie tylko lepiej: