Parlament Europejski przegłosował właśnie propozycje nowych norm emisji. Do 2025 roku ilość wytwarzanych spalin powinna zostać zredukowana o 20 procent, do 2030 – o 40 procent. Wszystko po to, by przyspieszyć migrację do aut zeroemisyjnych, zasilanych energią elektryczną lub wodorem.

Samochody elektryczne jedynym sposobem na nowe normy emisji

W głosowaniu, które odbyło się w Parlamencie Europejskim, udział brało 669 uprawnionych. Za nowszymi, bardziej restrykcyjnymi normami emisji głosowało 389 osób, czyli większość. Ustalono również cele sprzedażowe dla producentów, które zdecydowanie promują auta ekologiczne. Otóż samochody elektryczne, zasilane wodorem i inne emitujące mniej niż 50 g CO2 na 1 km w 2025 roku mają stanowić 20 procent, a w 2030 – 35 procent wolumenu sprzedanych aut.

> BYDGOSZCZ, TORUŃ, cały kraj – Rawicom uruchomi stacje ładowania przy sklepach Makro

Parlament Europejski przegłosował konieczność stosowania realistycznych pomiarów emisji, aby raz na zawsze zakończyć manipulacje przy procedurach. Europosłowie odrzucili również możliwość wspierania biopaliw oraz stanowczo sprzeciwiają się przesadnemu dotowaniu hybryd plug-in. Do tego ostatniego mocno przyczynili się producenci, którzy od samego początku przedstawiali je jako pojazdy czystsze niż są w rzeczywistości. Ostatnio na gorącym uczynku złapano Audi, ale ten temat wymaga osobnego omówienia na www.elektrowoz.pl.

Co dalej?

Wyniki głosowania sprawiają, że temat wraca do Komitetu ds. Środowiska, który zbierze się w tej sprawie 9 października. Obecni w nim przedstawiciele 19 krajów popierają ostrzejsze normy emisji. Przeciwko są Niemcy, Węgry, Rumunia i Bułgaria.

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 14 głosów Średnia: 4.4]