Podczas COP24 ogłoszono współpracę polsko-brytyjską w ramach „Driving Change Together Partnership”. A premier Mateusz Morawiecki zadeklarował, że w nadchodzących 10 latach Polska planuje wydać 3-4 miliony euro na promocję i rozwój elektromobilności.

Dopłaty do samochodów elektrycznych w Polsce? Nie ma mowy

Podczas panelu „Driving Change Together” premier Morawiecki obiecał, że w najbliższych latach Polska wyda na rozwój elektromobilności około 3-4 miliardów euro, czyli równowartość 12,8-17,1 miliarda złotych. Sądząc po jego wypowiedzi, największa część pieniędzy zostanie zainwestowana w rozwój niskoemisyjnego transportu, a więc w wymianę starych autobusów na nowsze, elektryczne.

> Tesla Model Y będzie miała trzeci rząd siedzeń. Produkcja od 2020 roku [Business Insider]

O dopłatach do samochodów elektrycznych możemy zapomnieć, nie ma ich też we planie EV30@30 będącym części strategii „Drive Change Together Partnership” (źródło). Choć mówi się w nim o osiągnięciu poziomu sprzedaży wynoszącym 30 procent elektryków w 2030 roku, wsparcie ze strony rządu ma polegać na budowaniu infrastruktury do ładowania samochodów elektrycznych, wymianie wiedzy, „tworzeniu sprzyjającej atmosfery dla elektromobilności” czy rozbudowywania korzyści dla kierowców pojazdów zeroemisyjnych (wjazd na buspasy, parkowanie za darmo itd.).

To powiedziawszy pozwólmy sobie na chwilę marzeń: gdyby przyjąć, że rząd jednak zmieni zdanie i postanowi wydać jedną trzecią (1/3) z zadeklarowanych środków na dopłaty do samochodów elektrycznych ORAZ gdyby wysokość dopłaty ustalić na poziomie 20 tysięcy złotych, wspomniane kwoty wystarczyłyby do obdzielenia 210-280 tysięcy osób. Jednak wystąpienie premiera Morawieckiego aktualnie nie dało nam nawet cienia nadziei. Można zatem uznać, że obietnica ministra energii była tylko chwilowym wybrykiem, małym wypadkiem przy pracy:

> Będą dopłaty do samochodów elektrycznych 2019? Minister Tchórzewski obiecuje

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 14 głosów Średnia: 4.2]