Renault Zoe nie umożliwia ładowania prądem stałym (DC). Wykorzystuje prąd przemienny (AC) i silnik samochodu, by symulować hamowanie regeneracyjne (tzw. Chameleon Charger), a dzięki temu ładować baterię. Pomiary właścicieli Zoe pokazują jednak, że nie jest to szczególnie efektywna metoda i bardzo zależy od temperatury baterii i stopnia jej naładowania.

Ładowanie Renault Zoe

Powyższy wykres obrazuje moc ładowania (czerwone punkty na skali barwnej) w zależności od:

  • temperatury baterii (oś pionowa)
  • stopnia naładowania baterii (oś pozioma).

Im bliżej czerwieni, tym wyższa moc ładowania – im bliżej granatu, tym moc ładowania niższa. Na wykresie umieszczono 100 punktów z ładowań. Punktów nie należy łączyć w linie, jest to przemieszany ze sobą zbiór pomiarów z różnych ładowań. Wyraźnie rysują się jednak pewne prawidłowości:

  • ładowanie przebiega bardzo szybko przy mocno rozładowanej baterii i optymalnej temperaturze, następnie zwalnia;
  • im niższa temperatura, tym wolniejsze ładowanie – nawet przy mocno rozładowanej baterii,
  • powyżej 50 procent nie ma szans na ładowanie z mocą wyższą niż połowa maksymalnej (21-23 kW),
  • powyżej 70 procent ładowanie z połową mocy możliwe jest tylko w temperaturze optymalnej (21 stopni Celsjusza),
  • powyżej 80 procent ładowanie z 1/3 mocy możliwe jest tylko w pobliżu temperatury optymalnej.

> Test: Renault Zoe 41 kWh – 7 dni jazdy [WIDEO]

Pomiary dotyczą tylko jednego samochodu, dlatego należy traktować je z pewnym dystansem. Inni właściciele Zoe podają jednak zbliżone wartości. Wniosek? Idealnym miejscem do ładowania Renault Zoe jest własne przyłącze („siła”) z odpowiednią ładowarką naścienną (EVSE), która pozwoli nam uzupełnienie energii w baterii bez troski o upływający czas – czyli w nocy.

Warto poczytać: Max battery charge and Max battery regeneration

Ilustracja: Wolfgang Jenne

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

Bateria newsów 12.02 – zalajkuj i ZOBACZ:

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]