Na grupie Nissan Leaf Owners Group USA pojawiło się zdjęcie liczników Nissana Leafa 1. generacji, który rano odmówił posłuszeństwa. Okazało się wkrótce, że doszło do awarii akumulatora 12V oraz że identyczne objawy daje uszkodzenie falownika (ang. inverter).

Martwy akumulator 12 V w Nissanie Leafie = nie pojedziesz, nawet z naładowaną baterią

Osoba, która chciała odjechać samochodem, weszła do niego rano i próbowała go uruchomić. Jednak jedynym objawem było zapalenie się szeregu kontrolek, w tym między innymi akumulatora na czerwono oraz wspomagania kierownicy (PS) na pomarańczowo.

> Jakie zamienniki do czujników ciśnienia: Nissan Leaf [forum / grupa Fb]

Podczas inspekcji wyszło na jaw, że uszkodzeniu uległ akumulator 12V (klasyczny). Prawdopodobnie identyczne objawy dałoby również jego rozładowanie wynikające ze starości. W obu przypadkach rozwiązanie to próba naładowania lub wymiana akumulatora na nowy.

Wśród osób biorących udział w dyskusji pojawił się ktoś, kto miał identyczne objawy przy uszkodzeniu falownika. W tym przypadku wymiana była znacznie bardziej kosztowna – zastępczy falownik do Nissana Leafa wraz z silnikiem kosztował 700 dolarów, czyli równowartość prawie 2,7 tysiąca złotych na Ebay.com.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]