Podczas ogłoszenia wyników za I kwartał 2018 roku, wiceprezes Energi zadeklarował, że firma chciałaby pokryć Pomorze siecią słupków do ładowania samochodów elektrycznych. To doskonała wiadomość dla potencjalnych właścicieli elektryków, którzy mieszkają w miastach (blokach).

Elektromobilna Energa

Deklarację złożył wiceprezes zarządu ds. finansowych Energa SA, Jacek Kościelniak, który określił ją mianem „ambicji firmy”. Mianem „słupków” określane są półszybkie stacje ładowania wykorzystujące prąd przemienny (AC), dzięki którym możliwe jest ładowanie auta z mocą od 2 do 22 kW (kilowatów).

O ile stacje szybkiego ładowania samochodów elektrycznych wykorzystywane są przede wszystkim w trasie, o tyle słupki przydatne bywają w sytuacji, gdy nam się nie spieszy: na zakupach, na rekreacyjnym wyjeździe albo nocą. Słupki wydają się być też jedyną sensowną opcją dla mieszkańców bloków (40+ procent ludności Polski).

> Będą dopłaty do samochodów elektrycznych 2019? Minister Tchórzewski obiecuje

Jako ciekawostkę można dodać, że w I kwartale 2018 roku Energa wyprodukowała 1 TWh energii. Bez uwzględniania strat jest to ilość wystarczająca do 25 milionów ładowań nowego Nissana Leafa (2018).

Czy to dużo? Bardzo: gdyby po drogach Pomorza jeździło 100 tysięcy takich Leafów – patrz: obietnica 1 miliona aut na drogach całej Polski – i każdy z właścicieli ładowałby się co 3 dni do pełna, to samochody zużyłyby zaledwie 12 procent wytworzonej energii.

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]