Audi ogłosiło, że do końca 2023 roku chce wydać 14 miliardów euro (równowartość 60 miliardów złotych) na „elektromobilność, cyfryzację i jazdę autonomiczną”. Kwota robi wrażenie, jeśli zestawić ją z obietnicami premiera Morawieckiego, który zadeklarował 13-17 miliardów złotych rozłożone na 10 lat.

Kolejna gigantyczna inwestycja marki należącej do koncernu Volkswagena

Niemiecki producent nie żartuje: 60 miliardów złotych rozłożone na 5 lat daje średnio 12 miliardów rocznie. Czyli Audi chce rok w rok wydawać niewiele mniej pieniędzy niż Polska zaplanowała sobie na najbliższe 10 lat. Plany inwestycyjne zostały już zaakceptowane przez radę nadzorczą Audi AG, pieniądze więc się znajdą i naprawdę zostaną przeznaczone na opisywane cele.

> Cena Tesla Model 3 w Europie już znana: od ~264 tysięcy złotych. Zamówienia najpóźniej od 31.12.2018

Audi chce wydawać tak gigantyczne kwoty na rozwój elektromobilności, ale też na budowę systemów autonomicznej jazdy i „ucyfrowienie” samochodu jako środka transportu. Audi mówi o „skupianiu się na przyszłości”, wystarczy jednak porównać e-tron Quattro z dowolną Teslą, by zrozumieć, gdzie firma chciałaby być za kilka lat. Naszym zdaniem chodzi o:

  • uczynienie z samochodu inteligentnego towarzysza podróży,
  • możliwość centralnego śledzenia i diagnozowania samochodów elektrycznych,
  • możliwość dokładania do samochodu dowolnych usług w razie potrzeby.

Do 2025 roku niemiecki producent chce mieć „około 20 zelektryfikowanych modeli, z czego około połowa powinna być całkowicie elektryczna”. W roku 2018 firma zaprezentowała Audi e-tron Quattro i Audi e-tron GT. W 2019 roku na rynku pojawi się co najmniej jedno elektryczne Audi: e-tron Sportback.

 

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 3.5]