Mniej więcej rok temu firma Enevate zaskoczyła świat informacją o zupełnie nowych ogniwach litowo-krzemowo-jonowych, które pozwalają na ultraszybkie ładowanie. Dziś alians Renault-Nissan-Mitsubishi poinformował, że inwestuje w Enevate. Z punktu widzenia potencjalnych nabywców samochodów elektrycznych to doskonałe wieści.

Postęp w technologii produkcji baterii – dzieje się!

Baterie Enevate mają szansę być rewolucyjne:  testy z krzemem w ogniwach litowo-jonowych trwają już od dobrych kilkunastu lat. Pierwiastek ten hamuje wzrost dendrytów, które powstają tym szybciej, im wyższa jest temperatura i prąd ładowania baterii. A rosnące dendryty to zwiastun nadchodzącej śmierci układu.

Dendryty na powierzchni elektrody w ogniwie litowo-jonowym (c) University of Michigan

Inwestycja ze strony aliansu Renault-Nissan-Mitsubishi bardzo dobrze wróży technologii Enevate. Jeśli dodać, że w firmę zainwestowało także LG Chem, badania muszą być mocno zaawansowane. Niewykluczone, że ogniwa litowo-krzemowo-jonowe rzeczywiście spełniają składane przez ich twórców obietnice – i faktycznie pozwolą na ultraszybkie ładowanie i duże gęstości upakowania energii.

Jak bardzo „ultraszybkie” będzie to ładowanie? Tego, niestety, do końca nie wiadomo: firma obiecuje +80 km zasięgu po 1 minucie ładowania. Licząc bardzo ostrożnie wychodzi nam 8 kWh/min, czyli pobór mocy na poziomie 480 kW. Dodajmy o tego wysoką gęstość przechowywania energii, która zaczyna się od około 0,23 kWh/kg (grawimetrycznie) – i otrzymujemy absolutną światową czołówkę.

> Jak się zmieniała gęstość baterii przez lata i czy naprawdę nie zrobiliśmy w tej dziedzinie postępu? [ODPOWIADAMY]

 

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 9 głosów Średnia: 4.6]