Raport ACEA: rynek samochodów elektrycznych praktycznie NIE rośnie, a ruch w interesie generuje zaledwie 6 krajów

Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) to głos przedstawiający racje europejskich koncernów motoryzacyjnych. Koncernów skupionych, dodajmy, na sprzedaży samochodów spalinowych. Mimo to wydaje nam się, że raport ACEA na temat samochodów elektrycznych zawiera kilka ciekawych, godnych przytoczenia faktów.

Raport ACEA, czyli fakty trzeba znać

Z polskiego punktu widzenia najważniejszym wnioskiem wynikającym z raportu ACEA jest fakt, który (niesłusznie?) traktujemy jako oczywistość: Polacy nie kupują samochodów elektrycznych, bo za mało zarabiają. Wniosek ten omawialiśmy szerzej w odrębnym artykule:

> Dlaczego Polacy nie kupują samochodów elektrycznych? Bo ich… nie stać [raport ACEA]

Ale stowarzyszenie przytacza jeszcze inne dane i szacunki, które warto znać. Organizacja podkreśla na przykład, że jakakolwiek sensowna sprzedaż samochodów elektrycznych w Unii Europejskiej odbywa się na terenie zaledwie sześciu krajów Europy Zachodniej, które wchłaniają aż 85 procent wszystkich aut.

Za mało punktów i stacji ładowania

To nie wszystko: ACEA wyliczyła, że na terenie Unii Europejskiej jest dziś 100 tysięcy punktów ładowania. Do 2025 roku potrzeba będzie 2 milionów takich punktów, jeśli tempo narzucone przez Parlament Europejski ma zostać utrzymane.

> Aktualna mapa stacji ładowania samochodów elektrycznych [lipiec 2018; operator: Greenway]

Co gorsza: aż 76 procent stacji ładowania wszystkich kategorii znajduje się w zaledwie czterech krajach Unii Europejskiej (patrz ilustracja na górze):

  • 28 procent jest w Holandii (32 875),
  • 22 procent – w Niemczech (25 241),
  • 14 procent – we Francji (16 311),
  • 12 procent – w Wielkiej Brytanii (14 256).

Z kolei w Rumunii jest zaledwie 114 takich punktów. W Polsce będzie może 200, a może 350…

Rynek rośnie w ślimaczym tempie, zmieniły się priorytety

Rynek samochodów elektrycznych wzrósł z 0,6 procent w 2014 roku do 1,5 procent w 2017 roku. Według ACEA jest to wzrost odzwierciedlający wzrost całego rynku, czyli popyt na samochody elektryczne de facto stoi w miejscu:

Stowarzyszenie przywołuje też badania dotyczące oczekiwań konsumentów względem nowym samochodów elektrycznych. Wśród czynników decydujących o zakupie najważniejsze w 2017 roku są:

  1. cena zakupu,
  2. [długo nic]
  3. koszty paliwa,
  4. koszty utrzymania,
  5. koszty ubezpieczenia.

Tymczasem w 2012 roku najważniejsza była cena zakupu, ale też zasięg na jednym ładowaniu oraz możliwość ładowania samochodu w domu.

Raport ACEA można pobrać TUTAJ.

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 8 głosów Średnia: 4.8]