Co wybrać: Kia Niro Hybrid czy Kia Niro Plug-in? Po jakim czasie oszczędności z jazdy na prądzie z gniazdka sprawią, że zakup nowoczesnej hybrydy (PHEV) stanie się opłacalny? Z naszych obliczeń wynika, że… praktycznie nigdy, nawet jeśli będziemy jeździć wyłącznie na prądzie.

Jaką hybrydę wybrać: klasyczna Kia Niro Hybrid kontra nowoczesna Niro Plug-in

Postanowiliśmy obliczyć, czy warto dołożyć prawie 36 tysięcy złotych, by zamiast starej hybrydy Kia Niro Hybrid kupić nowoczesną, ładowaną z gniazdka hybrydę – Niro Plug-in. Wniosek? Z punktu widzenia samej tylko ekonomii zakup taki jest wątpliwy. Różnicę w cenie trudno będzie zasypać, nawet jeżdżąc na darmowym prądzie.

Cena Kia Niro Plug-in (od 127 900 zł) wyraźnie została skalkulowana na rynki, które oferują dopłaty: kiedy rząd zaoferuje bonus w wysokości kilkunastu tysięcy złotych, sprzedawca może próbować namówić klienta na droższy model Plug-in i… zarobić jeszcze więcej. Z czterdziestu (!) procent różnicy w cenie robi się kilkanaście do dwudziestu kilku: klient może dać się przekonać i otrzyma nowocześniejsze auto, salon zarobi więcej, powietrze jest czystsze – wszyscy są zadowoleni.

Gdy o wyborze decyduje wyłącznie arkusz kalkulacyjny, decyzja jest oczywista.

> Jakie zasięgi mają nowoczesne hybrydy plug-in w trybie elektrycznym?

Jak to policzyliśmy?

Do porównania wzięliśmy polskie ceny Kia Niro Plug-in (127 900 zł) i Niro Hybrid (91 990 zł) w wariantach bazowych. Założyliśmy, że nawet jeśli właściciel jeździ tylko na prądzie (dotyczy wersji Plug-in), ma w gwarancji wpisany obowiązkowy przegląd z wymianą oleju co 12 miesięcy – dlatego tych opłat nie uwzględnialiśmy w zestawieniu. Tak samo potraktowaliśmy inne ewentualne koszty wynikające z eksploatacji.

Kia Niro Hybrid. Od wersji Plug-in (ładowanej z gniazdka) łatwo odróżnić ją po braku klapki na lewym błotniku (c) Kia

Założyliśmy również, że właściciel samochodu pokonuje miesięcznie 1 000 kilometrów (dane GUS) oraz że wersja Hybrid pali 5 l/100 km (źródło: użytkownicy portalu Autocentrum), a benzyna kosztuje 5,1 zł/litr. Przy wersji Plug-in z kolei przyjęliśmy realne zużycie energii (źródło: EPA), czyli 19,88 kWh/100 km przy cenie 55 groszy / 1 kWh w taryfie G11. W naszej symulacji nowoczesna hybryda (Niro Plug-in) w ogóle nie korzysta z silnika benzynowego.

> Aktualne ceny hybryd plug-in w Polsce: Kia, Volvo i BMW z kilkoma modelami, Volkswageny GTE zniknęły

Różnica w miesięcznych kosztach eksploatacji wyniosła 145 złotych (109 dla Niro Plug-in vs 255 dla Niro Hybrid), co jest całkiem przyjemną oszczędnością. Przyjemną, ale na pewno nieszczególnie odczuwalną, gdy kogoś stać na zakup samochodu kosztującego około 100 tysięcy złotych.

Wnioski końcowe

Nowoczesne hybrydy plug-in (PHEV) wydają się być etapem przejściowym między samochodami spalinowymi (ICE) a elektrycznymi, kalkulacje pokazują jednak, że tak nie jest. Nawet jeśli jedziemy w trybie czysto elektrycznym, ciągniemy ze sobą dziesiątki kilogramów zbędnego balastu: silnik, skrzynię, zbiornik paliwa. W trybie spalinowym jest zresztą podobnie.

> TEST: elektryczna Kia Niro EV przejeżdża 500 kilometrów na jednym ładowaniu [wideo]

Jeżeli zatem pokonujemy dziennie umiarkowane odległości, samochód czysto elektryczny (BEV) będzie zdecydowanie lepszym wyborem. Gdy natomiast jeździmy dużo i w trasy, ale zdarzają nam się miejskie epizody, stara hybryda (HEV, tutaj: Niro Hybrid) może być najbardziej uzasadnionym ekonomicznie rozwiązaniem. Plug-in może mieć sens w pewnych specyficznych warunkach, gdy jeździmy dużo i między miastami, i po nich – ale taką sytuację należałoby osobno zasymulować.

Oczywiście sytuacja wygląda nieco inaczej, gdy mieszkamy w kraju, który oferuje dopłaty do samochodów elektrycznych. Jednak polski rząd na razie nie zdecydował się na taki sympatyczny gest.

|REKLAMA|



|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 5]