Portal coches.net przetestował szereg samochodów elektrycznych pod kątem zużycia energii i zasięgu na jednym ładowaniu. O ile większość z aut uzyskiwała wyniki zbliżone do zasięgów EPA – które www.elektrowoz.pl podaje od początku działalności jako realne – o tyle Jaguar I-Pace wypadł bardzo słabo. Równie źle było z Teslami.

Słaby zasięg Jaguara I-Pace – wina prototypu czy testu?

Jaguar I-Pace uzyskał w dwóch testach 307 i 319 kilometrów na jednym ładowaniu, podczas gdy dane podawane na rynku amerykańskim mówią o 386 kilometrach zasięgu. Różnica wynosi zatem 21-25 procent na niekorzyść danych oficjalnych. Równie słabo wypadły Tesla Model X i Model S, które w stosunku do wyników EPA straciły po kilkadziesiąt procent:

Test przeprowadzono w Barcelonie, sprawdzano zasięg miejski oraz autostradowy. Wszystkie samochody jeździły w trybie jazdy normalnej (nie eko- czy sportowej), z klimatyzacją ustawioną na 19-23 stopni. Temperatura na zewnątrz wynosiła między 26 a 33 stopnie Celsjusza.

> Grozi nam gwałtowny wzrost cen energii [Rzeczpospolita]. Rozwiązanie problemu? Nasza inicjatywa

Samochody elektryczne „wyjeżdżano do końca”, żeby zbadać realne zasięgi na baterii. Auta segmentów B i C wypadały podobnie lub lepiej niż w przypadku testów EPA, duże samochody z kolei osiągały znacząco gorsze wyniki:

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 23 głosów Średnia: 4.4]