Według danych Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) Polska znajduje się na trzecim miejscu w Europie, jeśli chodzi o liczbę przedwczesnych zgonów spowodowanych pyłami (PM) zawieszonymi w powietrzu. Wyprzedzają nas tylko Niemcy i Włochy, w których w 2015 roku umarło z tego powodu ponad 60 tysięcy obywateli.

Śmiercionośne pyły, które nas zabijają

Jak szacuje EEA, liczba przedwczesnych zgonów wyglądała w 2015 roku następująco (ilustracja na górze, źródło):

  1. Niemcy – 62,3 tysiąca obywateli,
  2. Włochy – 60,6 tysiąca obywateli,
  3. Polska – 44,5 tysiąca obywateli,
  4. Francja – 35,8 tysiąca obywateli,
  5. Wielka Brytania – 31,3 tysiąca obywateli.

> Niemal połowa wszystkich samochodów elektrycznych na świecie sprzedała się w… 25 miastach

Kiedy zamiast na liczby bezwzględne spojrzymy na zabijany przez pyły odsetek populacji, w rankingu TOP5 zostaje tylko jedno wymienione powyżej państwo – Polska:

  1. Bułgaria – 0,2 procent populacji,
  2. Węgry – 0,13 procent populacji,
  3. Rumunia – 0,13 procent populacji,
  4. Polska – 0,12 procent populacji,
  5. Grecja – 0,11 procent populacji.

Pyły (ang. particulate matter, PM) to jeden ze składników smogu londyńskiego, którego doświadczamy również na terenie Polski. Oprócz nich smog zawiera też wielopierścieniowe wodory aromatyczne. Dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mówią wprost, że jedne z najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie leżą w Polsce. Są to m.in. Kraków, Rybnik, Żywiec, Skawina czy Nowy Sącz.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 9 głosów Średnia: 4.2]