Niemiecka spółka e.GO po raz kolejny odsuwa termin dostawy samochodów do odbiorców. Pierwotnie e.GO Life miał trafić do nabywców w październiku 2018, ale termin przesunięto na grudzień 2018. Teraz firma poinformowała o znaczącym opóźnieniu – auta zostaną dostarczone między kwietniem a wrześniem (!) 2019.

Kolejny producent samochodów elektrycznych z opóźnieniami

E.GO deklaruje, że pierwsze opóźnienia wzięły się z powodu wprowadzanego na szeroką skalę „ładu korporacyjnego” wywołanego aferą dieselgate. Niektórzy dostawcy chcą ponoć na własną rękę sprawdzać finalne produkty, co ma dotykać również e.GO. Inni będą gotowi z podzespołami dopiero w kwietniu 2019 roku. W efekcie produkcja tańszych e.GO Life na dużą skalę ruszy najwcześniej w marcu 2019, a termin dostarczenia aut przesunięto nawet o rok w stosunku do dotychczasowych planów.

Firma pociesza, że przygotowania do produkcji e.GO przebiegają pomyślnie: fabryka ma wystartować w listopadzie bieżącego roku. Jako pierwsze z taśmy zjadą e.GO Life 60 First Edition, czyli auta wyposażone w baterię o pojemności 23,9 kWh, które mają kosztować około 90 tysięcy złotych (równowartość). Te modele powinny trafiać do wybrańców od grudnia 2018. Tańsze warianty mają rozpoczynać się od 65-70 tysięcy złotych.

> Tani chiński elektryk ZD D2S będzie kosztował ~50 tysięcy złotych. Plus wynajem baterii

Sytuacja jest o tyle problematyczna, że niemiecki program dopłat do samochodów elektrycznych wygaśnie 30 czerwca 2019 roku. Ci, którzy nie zdążą z niego skorzystać, będą musieli zapłacić za e.GO pełną cenę – dziś dopłata może stanowić około 1/4 ceny samochodu w najbardziej podstawowej wersji.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]